No więc właśnie się zarejestrowałem :)

W piątek w firmie powiedzieli, że mogę lecieć więc pewnie CU there :)

33 degree było najfajniejszą konferencją na której dotąd byłem i od dłuższego czasu czekałem na to by Grzegorz podał datę kolejnej edycji. Osobiście bardziej odpowiadałby mi kwiecień, ale trudno, nie można mieć wszystkiego :)

Polecam moje wpisy i zdjęcia  z poprzedniej edycji. A w tym roku zapowiada się, że będzie równie ciekawie, jak nie lepiej :) Liczę, że spotkam tam sporo osób, których dość długo nie widziałem (przynajmniej pół roku ;))

Jeśli podoba Ci się co czasem tu skrobię, to będę wdzięczny jeśli podczas rejestracji  podasz mój mail (michalgruca (shfit-2) gmail (kropka) com). Taka forma wirtualnego browara  :)

 

Wiem, że wyjechałem bez zapowiedzi, wiem że miałem coś o tym napisać, ale głupi jestem. W korpie spytałem się czy mogę pstryknąć parę fotek bo o nich na blogu tworzę wpis właśnie.

Skończyło się tak, że dostałem zestaw zasad pisania o korporacji, zakaz robienia zdjęć i prośbę o draft do zatwierdzenia. Było zrobić jak z zensarem i po prostu publikować.

Jako, że każdy dzień przynosi trochę nowych informacji o miejscu pracy i technologii to wpis ciągle przerabiam i to w dwóch językach. Trochę tego za dużo  więc powstaną raczej na pewno 2 wpisy i tylko po angielsku.

Zmiana języka raczej nie będzie  na stałe, choć jeszcze to rozważam, ale wpisy pod zatwierdzenie w jedynym słusznym języku będą powstawać :)

 

Do poczytania więc i oby do zobaczenia w Krakowie :)